Trening bojowy przed latem

by Alex K. on 19 września 2012

Trening bojowy przed latem

Słońce i zdrowa aktywność na świeżym powietrzu nie bez powodu jest określana, jako najlepsze lekarstwo na większość naszych dolegliwości. Przebywania na słońcu poprawia nasze krążenie, umożliwia syntezę witaminy D i wzmacnia działanie naszego systemu odpornościowego. Nie wspominając nawet o przepięknym złocistym kolorze skóry i czystej radości, które słońce nam dostarcza. Jednak po wiosennych-zimowych dniach przepełnionych deszczem i chmurami, nie wszyscy mogą pochwalić się, chociaż odrobiną opalenizny. A wystawianie bladej skóry na opalanie nie jest zbyt mądrym pomysłem.

Dlaczego nie można zacząć się opalać „od razu”

Wystawienie skóry na bezlitosne promienie słoneczne bez odpowiedniego przygotowania może nas sporo kosztować. Dla naszej strefy najsilniejsze promieniowanie występuje w godzinach między 11 a 16. Już 40 minut opalania się w tym czasie może wywołać silne poparzenia słoneczne, które będą nas dręczyły przez kilkanaście dni. Ich negatywny wpływ na starzenie się naszej skóry także nie powinien być bagatelizowany. Co więcej tak silny atak promieniowania UV drastycznie zwiększa szanse powstania groźnych odmian raka skóry.

Właściwe „Hartowanie Skóry”

Aby tego uniknąć warto podejść do opalania z odrobiną umiaru. Każda przesada jest zła, dlatego najlepiej rozpocząć opalanie od krótkich, 30-sto minutowych kąpieli słonecznych przez dwa, trzy dni. Następnie zwiększamy ten czas do godzinnych sesji przez kolejne dwa dni. Dopiero po tym możemy myśleć o paru-godzinnym leżakowaniu na plaży. Co więcej nasz pierwszy kontakt z słonecznymi promieniami powinien być z dala od wody. Krople wody, zarówno rozproszone w powietrzu koło jeziora czy rzeki czy na naszej własnej skórze, działają jak miniaturowe soczewki skupiające. Z tego powodu do wystąpienia oparzeń wystarczy znacznie krótszy okres. Należy również pamiętać o unikaniu dużych wysokości, gdyż w górach warstwa powietrza, która pochłania szkodliwe dla nas promienie UV jest znacznie cieńsza.

 

Asortyment bojowe

Poza zabiegami czysto technicznymi warto zaopatrzyć się również w parę niezbędnych kosmetyków. Najważniejsze z pewnością będą kremy z filtrem oraz wszelkie balsamy nawilżające. Dobrze również, aby wybieranie przez nas kosmetyki zawierały składniki o właściwościach antyoksydacyjnych, tak jak chociażby witaminy A, E czy C. W pierwszym tygodniu opalania osoby o bardzo jasnej karnacji czyli fenotypie I i II powinny zacząć swoje kąpiele słoneczne od kremów z filtrem o numerze 15, lub wyżej. W następnych tygodniach mogą zacząć obniżać filtru aż do 10-11. Osoby o fenotypie III znacznie lepiej znoszą opalanie i rzadko zdarzają im się poważniejsze oparzenie. Dlatego mogą rozpocząć opalanie od filtrów 8, powoli obniżając do 4 w miarę nabierania przez skórę bardziej złocistej barwy. Fenotypu IV i V, czyli osoby z natury o ciemniejszym kolorze skóry, mają dość wysoki poziom melatoniny nawet bez opalania. Dlatego mogą ograniczyć się do filtrów 4.

Jeden z serii artykułów opublikowanych na portalu fajnepaznokcie.pl