Uniwersytet dla babci i dziadka?

by Beata on 3 lutego 2014

 

„Mnie Uniwersytet uratował życie”– mówi p. Barbara- „tak, tak, niech się pani nie śmieje. Po śmierci męża, zamknęłam się w domu a teraz znowu jestem wśród ludzi i mam chęć do życia” Pani Zosia śmieje się, że miała dość proszenia wnuków, o pomoc w obsłudze komputera, wiec zapisała się na kurs komputerowy i teraz może rozmawiać z nimi przez Internet. Ktoś inny przychodzi tu dla gimnastyki korekcyjnej, jeszcze inny przypomina sobie język obcy, którego uczył się lata temu…Otoczyli mnie kołem i prześcigają się w tłumaczeniu, co ich tu przyciągnęło. Z przyjemnością patrzę na uśmiechnięte twarze, dojrzałych aktywnych ludzi i myślę, że na tym właśnie polega fenomen tego zjawiska. Czują się młodzi!

Gdy okazało się, że kluby seniora, nie są w stanie sprostać oczekiwaniom wszystkich osób dojrzałych, należało znaleźć nową formę. Uniwersytety Trzeciego Wieku nie są niczym nowym. Jednak naprawdę głośno zrobiło się o nich w ostatnim dziesięcioleciu. Najpierw powstało kilka. Z czasem zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu. Dziś można je z naleźć w każdym zakątku naszego kraju. Z danych Fundacji dla Uniwersytetu Jagiellońskiego, zrzeszającej UTW z całego kraju wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat przybyło 200 nowych. Obecnie pod jej patronatem działa ich ponad 250.

Kto może z nich korzystać?

W zasadzie, drzwi stoją tu otworem dla każdego, komu nie wystarcza siedzenie na kanapie przed telewizorem. Nie ma ograniczeń wiekowych czy rejonizacji. Uczelnia ma formę otwartą i można na nią uczęszczać, tak długo jak ma się ochotę. Jak mówią sami seniorzy – to propozycja dla każdego, kto oczekuje od życia czegoś więcej, kto nie chce stać w miejscu i ma ochotę poznawać nowe rzeczy, nowych ludzi, nowe miejsca. Jeśli z jakiś powodów nie odpowiada ci program jednego UTW, możesz szukać ciekawszej oferty na innym.

 

Czym są Uniwersytety Trzeciego Wieku?

Skupiają aktywnych, dojrzałych ludzi z dużych miast i małych miasteczek. Powstają przy uczelniach, domach kultury, ośrodkach pomocy społecznej, funkcjonują jako stowarzyszenia. Często zakładane są przez seniorów, którzy widzą potrzebę działania na rzecz ludzi takich jak oni sami. Nie są „prawdziwymi” uniwersytetami, nie dają prawa do tytułu czy uprawnień, choć wiedza, zdobywana przez ich abiturientów jest prawdziwa, jak indeksy, którymi mogą się poszczycić. Uczelnie te, są dowodem na naturalną potrzebę ustawicznego rozwijania się i doskonalenia, która jak widać jest niezależna od wieku.

 

 

aktywni seniorzyJaka jest forma zajęć?

Zajęcia, mają tu formę fakultetów. Uczestnictwo w części z nich jest obowiązkowe a część wybiera się dowolnie, przy czym, co semestr można ułożyć sobie nową kombinację przedmiotów. Co ciekawe, w wielu zajęciach mogą uczestniczyć osoby, nieposiadające formalnie indeksu. Może na nich się pojawić każdy, kto jest zainteresowany tematem wykładu czy po prostu chce sprawdzić czy to, co się dzieje na uniwersytecie odpowiada mu. Poza formalnymi zajęciami organizowane są dodatkowo spotkania z ciekawymi ludźmi, wycieczki czy imprezy integracyjne.

 

Co się dzieje na uniwersytecie?

Ich struktura i program, nie są jednorodne, ponieważ zależą od specyfiki terenu, na którym działają UTW. Powstają jako oddolna inicjatywa i wykorzystują „zastane zasoby ludzkie”. Jak mówi jedna z organizatorek – „Jeśli w okolicy mamy ornitologa czy poetę, który w dodatku ma ochotę i potrafi swoją pasją dzielić się z ludźmi, z pewnością zaprosimy go do prowadzenia zajęć”. W dużych miastach, gdzie uniwersytety dla dorosłych, działają niejednokrotnie przy uczelniach państwowych, posiadacze ich indeksów mogą uczestniczyć w wykładach i prelekcjach prowadzonych przez pracowników tychże uczelni. Korzystają też, na zmianę z młodszymi kolegami, z pracowni językowych i sal ćwiczeń. W mniejszych miastach, działalność UTW skupia się wokół miejscowych domów kultury czy bibliotek. Jednak i tam nie brakuje wykładów z psychologii, historii czy literatury i sztuki. Program UTW obfituje w różnorakie warsztaty; fotograficzne, wokalne, literackie czy malarskie. Działają tu dyskusyjne kluby filmowe i kluby melomana. Specyfikę i program, często określają zainteresowania samych „studentów”. „Jeśli znajdzie się grupa pasjonatów opery czy teatru, szukamy dla nich instruktora i organizujemy wyjazdy na przedstawienia” mówią organizatorzy. UTW promują zdrowy styl życia i aktywny wypoczynek. Można wybrać różne formy aktywności ruchowej od gimnastyki korekcyjnej, przez Nordic Walking, po zajęcia taneczne.

Jakie są cele UTW?

Gdy sięgniemy do literatury fachowej, znajdziemy tam stwierdzenie, że Uniwersytety trzeciego wieku, stwarzają szansę na aktualizację i pogłębienie wiedzy oraz przywrócenie tej grupy wiekowej społeczeństwu. Tyle definicji. Trudno nie zauważyć, że społeczność europejska starzeje się a wiedza o procesie starzenia się, mechanizmach przebiegających w organizmie w tym wieku a przede wszystkim o potrzebach psychicznych i emocjonalnych, tej rosnącej grupy ludzi jest wciąż niedostateczna. Wyraźnie jednak widać, że dzisiejsi seniorzy w niczym nie przypominają staruszków z lat 70 czy 80 minionego stulecia. Wielu ma energię, której mógłby im pozazdrościć niejeden młodzieniaszek. Jednak często czują się samotni i niepotrzebni. Tymczasem Uniwersytety Trzeciego wieku dają im szansę na utrzymanie sprawności fizycznej i intelektualnej oraz odnalezienia motywacji do działania. Zaspokajają też potrzebę bycia w grupie i pozwalają odzyskać wiarę we własne siły. A to niezwykle ważne.seniorzy

Dlaczego wybierają uniwersytet?

Motywy, którymi kierują się studenci –seniorzy, są tak różne, jak różni są ludzie i ich potrzeby. Jedni uczą się języka, by umocnić więź z wnukiem mieszkającym gdzieś za granicą, inni czując się na siłach, planują wyjazd w celach zarobkowych. Czasem chodzi o zalecenia lekarza, by w związku z cukrzycą czy chorobą kręgosłupa zrzucić parę kilo a tu w grupie łatwiej o motywację do regularnych ćwiczeń. Jeszcze innym razem o dostęp do wiedzy, możliwość dyskusji i wymianę poglądów. Ważne, by nie stać w miejscu i nadążać za tym, co się dzieje. W końcu czują, że jeszcze dadzą radę! Jakaś pani użyła argumentu, że dzięki UTW ma motywację, by ubrać i umalować się, czy wyjść do fryzjera. Uczelnie te, organizują wspólne wycieczki, wyjazdy do teatru, czy opery – a razem milej przeżywać wszystkie wzruszenia i emocje.

Na Uniwersytecie Trzeciego Wieku, seniorzy znajdują nie tylko towarzystwo ludzi podobnie myślących, ale przede wszystkim mają możliwość rozwijania zainteresowań i pasji, na które często nie mieli czasu przez całe życie. Wydaje się, że to niewiele? A przecież coraz częściej naukowcy znajdują dowody na to, że zadowoleni ludzie, myślący pozytywnie i z nadzieją patrzący w przyszłość- żyją dłużej!

Jak znaleźć najbliższy UTW?

Najłatwiej znaleźć informację w Internecie, wpisując hasło – uniwersytet trzeciego wieku + nazwę swojej miejscowości. Jeśli masz problem ze znalezieniem informacji w ten sposób, spytaj w o uczelnię dla seniorów w najbliższym Urzędzie Miasta czy dzielnicy, Domu Kultury lub Klubie Seniora.

Artykuł opublikowany w czasopiśmie Sekret Zdrowia i Urody – styczeń 2014 www.sekretzdrowia.pl