Sade – niezwykły żołnierz miłości

by Beata on 13 grudnia 2017

Sade to artystka absolutnie niezwykła. Z zasady unika udzielania wywiadów, nie jest bohaterką skandali, nie reklamuje swoich płyt, które zresztą wydaje nader rzadko. A przecież trudno znaleźć człowieka, który nie zna jej aksamitnego głosu. Patrząc na Sade trudno uwierzyć, że jej kariera trwa bezmała 30 lat.

Trzydzieści lat to wiele w życiu człowieka, czasem jeszcze więcej, jeśli tym człowiekiem jest kobieta. Sade Adu jest obecna na scenie już od 30 lat. W tym czasie zmieniały się mody i rządy. Wiele gwiazd i gwiazdeczek rozbłysło i zgasło. A przecież ten głos przesycony erotyzmem, miękki i zarazem zmysłowy ma wciąż wielu fanów na świecie.

 

Długie dziesięć lat przyszło nam czekać na najnowsze dzieło tej egzotycznej piosenkarki. Płyta, która ukazała się 8 lutego nosi tytuł „Soldier Of Love” i z pewnością nie zawiedzie fanów jej ciepłego, zmysłowego głosu. Właściwie poza marszowym rytmem tytułowego utworu, który jest odrobinę zaskakujący, stanowiącego w warstwie tekstowej, pewien rodzaj manifestu artystycznego, świadomej wokalistki, cała reszta utworów, utrzymana jest w bliskiej piosenkarce stylistyce. Nie można o tej płycie powiedzieć, że zawiera same przeboje. Ale wydaj mi się, że samej Sade nigdy na tym nie zależało. Odnosi się wręcz wrażenie, że piosenkarka nagrywa płyty dla własnej przyjemności, nie ulegając modom i nie hołdując chwilowym trendom w stylistyce. Może właśnie dlatego, po dziesięciu latach milczenia, nie musi zabiegać o odbiorcę. To my wiernie czekamy na narodziny każdej jej nowej płyty.

Biografia

Sade- a właściwie Helen Folesade Adu, urodzona w Ibadan, w Nigerii. Wychowała się w Londynie, gdzie przeniosła się jej matka. Jako dziecko Sade słuchała muzyki Curtisa Mayfielda, Billie Holiday, Donny’ego Hathawaya czy Marvina Gay’a. Nigdy nie marzyła o karierze wokalnej. Rozpoczęła naukę w St. Martin College w Wielkiej Brytanii, gdzie studiowała projektowanie mody i śpiewała okazyjnie w zespołach kolegów ze studiów„do czasu znalezienia lepszej wokalistki”. Dopiero z zespołem Pride, Sade zadebiutowała jako autorka tekstów. Przebojem stał się jej utwór „Smooth Operator” i dopiero wtedy Sade założyła swój własny zespół ze Stuartem Matthewmanem, Andrew Halem i Paulem Spencerem Denmanem (członkami grupy Pride). W 1984 nagrali wspólnie singiel „Your Love Is King”, który trafił do pierwszej dziesiątki list przebojów.

W rok później Sade była już tak popularna, że trafiła na okładkę magazynu „Times”. W 1984 roku ukazała się jej pierwsza pyta „Diamond Life” – zawierająca „Your Love Is King”, „Smooth Operator” czy „Hang On To Your Love” dzięki tym piosenkom  album pozostawał przez 98 tygodni na liście UK i 81 tygodni na liście Billboardu. W tym samym roku przyznano jej nagrodę Grammy w kategorii Najlepsza Debiutantka. Następny rok i następny album „Promise”, przyniósł kolejne przeboje „Is It A Crime” lub „The Sweetest Taboo” Album „Promise” okazał się  multi-platynowym sukcesem. W 1988 roku Sade wydała płytę „Stronger Than Pride”Z tym albumem Sade odbyła trasę koncertową po Europie, Australii i Japonii, wystąpiła także w Stanach Zjednoczonych.

W 1992 roku Sade wydała płytę „Love Deluxe”, która również odniosła komercyjny sukces. My zapamiętamy ją przede wszystkim dzięki piosence „No Ordinary Love”, która trafiła na ścieżkę dźwiękową  filmu „Niemoralna Propozycja”. Dwa lata później mogliśmy się cieszyć z „The Best Of”  kompilacji zawierającej 16 piosenek tej niezwykłej artystki. Na następną płytę przyszło nam czekać osiem latach, listopadzie 2000 roku, ukazał się kolejny studyjny album Sade, zatytułowany „Lovers Rock”Wokalistce towarzyszyli ponownie muzycy, z którymi odnosiła największe triumfy – Stuart Matthewman, Andrew Hale i Paul Spencer Denman – nic więc dziwnego, że brzmienie tej płyty to eleganckie połączenie pop z  soulem i reggeae.

Album „Lovers Live” jest zapisem trasy koncertowej ukazał się rynku w 2002 roku i  obejmuje nagrania z dwóch koncertów. Na płycie znajdziemy wielkie przeboje artystki takie jak „Smooth Operator”, „Kiss Of Life”, „Sweetest Taboo”, „No Ordinary Love” i najnowsze: „By Your Side”, „King Of Sorrow” i „Lovers Rock”. W wersji koncertowej brzmią one szczególnie i odbiegają często aranżacją od wersji studyjnych, co jest dla fanów nie lada gratką. Co nie zmienia faktu, że album ten nie zawiera żadnych nowych utworów.

Najnowsza płyta

Nie bez przyczyny najnowszy album Sade nosi tytuł „Soldier Of Love”. To właśnie miłość jest przewodnim tematem zarówno tej płyty, jak i większości piosenek w twórczości artystki. Wielbiciele romantycznych, acz pozbawionych czułostkowości brzmień z pewnością polubią utwór „The Moon And The Sky”, nawiązujący stylistyką do”King Of Sorrow”.

Sade od wielu lat łączy melancholiom z ogromną elegancją brzmienia i kulturą muzyczną. Potrafi być romantyczna bez ckliwości, silna i delikatna zarazem. I taka jest również muzyka, jaką tworzy. Na płycie znajdziemy tradycyjnie soulowe w brzmieniu „Be That Easy” i „In Another Time”, które Sade zaśpiewała z właściwą sobie lekkością i wirtuozerią. Najbardziej wzruszająca natomiast, jest dla mnie ballada „Skin”. Ciekawostką jest  utwór „Babyfather”, który Sade z klasycznie regowego brzmienia przearanżowała w leniwie kołyszący i niemalże smooth jazzowy.

Nie znajdziemy na tym albumie wielu przebojów, krzykliwości i efekciarstwa. Ta płyta kołysze, towarzyszy, koi zmysły. Sade jest mistrzynią w budowaniu klimatu. Natura obdarzyła ją niezwykle charakterystyczną barwą głosu a dzięki osobowości piosenkarka wzbogaca swoje utwory o ogromny ładunek emocji.

Najnowszego albumu Sade, słucha się z prawdziwą przyjemnością, na pewno największa w tym zasługa liderki tego projektu, która umiejętnie balansuje na pograniczu muzyki soulowej i smooth jazzowej. Nie powinniśmy jednak zapominać o towarzyszących jej od lat instrumentalistach, którzy swymi umiejętnościami wydatnie przyczyniają się do ostatecznego brzmienia firmowanego marką Sade.

Trzeba przyznać, że tej wokalistce pochodzenia nigeryjskiego nie brak osobowości, która z pewnością wyróżnia ją spośród licznego grona sezonowych wokalistek. Wokalistek, obdarzonych, czasem nawet ciekawym głosem, ale podporządkowujących swoją muzykę tzw. trendom muzycznym. Sade  pozostaje obok mody i obok krzykliwej sceny. Nie zabiega o rozgłos i popularność. Jest jedną z nielicznych, które mogą sobie pozwolić na ten ekscentryzm -by pojawić się na scenie na chwilę ale pozostać w naszych sercach na długo.

Sade, najnowszy album, „Soldier Of Love„, „King Of Sorrow”, Sade Adu, wokalistka, singiel, album, smooth jazzowy, nowa płyta Sade,

Artykuł dla Portalu Mobilne Kobiety

Recenzja płyty Sade „Soldier Of Love”