Audiobooki – książki dla zapracowanych

by Beata on 5 czerwca 2018

Już wiele lat temu, pisarze SF w swoich wizjach opisywali świat bez tradycyjnej książki. Świat, w którym cały dorobek cywilizacji zapisany zostaje na dyskach. Czytając o tym zastanawialiśmy się czy jest to możliwe. Były to dla wielu z nas wizje odległe, niewiarygodne i odrobinę katastroficzne w swej wymowie. A przecież to własnie naszemu pokoleniu dane jest oglądać narodziny i rozwój audio- i e-booków.

Audiobook – po polsku książka mówiona  

audiobook fot. freepik.com

W Wikipedii znajdziemy taką definicję audiobooka:                      „

„Książka mówiona – nagranie dźwiękowe zawierające odczytany przez lektora tekst publikacji książkowej; zwykle zapisane na kasecie magnetofonowej lub płycie kompaktowej (w formacie audio lub mp 3. Często spotykane jest też angielskie określenie audiobook. W Stanach Zjednoczonych i państwach Europy Zachodniej zainteresowanie książkami mówionymi od lat stale rośnie. Świadczy o tym nie tylko wartość rynku audiobooków, ale także istnienie projektów takich jak Librivox, które na zasadzie wolontariatu przygotowują nagrania książek na użytek domeny publicznej.”     

 

 

W Polsce książki mówione na taśmach magnetofonowych nagrywano od lat sześćdziesiątych XX w na potrzeby czytelników Biblioteki Polskiego Związku Niewidomych(jako alternatywa dla książek pisanych pismem Braille’a). Książki do słuchania dopiero zdobywają popularność.Obecnie największy w Polsce zbiór książek mówionych na tradycyjnych kasetach magnetofonowych posiada Biblioteka PZN ok. 500 tys. kaset, ponad 5000 tytułów.”

Ewolucja książki czy wizja katastroficzna rodem z SF

Uwielbiam tę chwilę, kiedy siadam z książką w fotelu. Lampa oświetla stronice, reszta pokoju tonie w lekkim półmroku, czytam i powoli przewracam stronice. Książka pachnie świeżością i drukiem. Takie chwile są magiczne, uspokajają mnie i wyciszają. Jestem tylko ja i świat stworzony przez autora książki. Ale niestety, te chwile są coraz rzadsze…Na czas tylko dla siebie mogę sobie pozwolić na urlopie, czasami w weekend, gdy babcia w przypływie uczuć zabierze na kilka godzin wnuki. Na co dzień, mogę tylko pomarzyć o czytaniu książek. Z tym większą radością przyjęłam ewolucję książki do wersji audio.

Już wiele lat temu pisarze SF w swoich wizjach opisywali świat bez tradycyjnej książki, świat, w którym cały dorobek cywilizacji zapisany zostaje na dyskach. Czytając o tym zastanawialiśmy się z pewnością czy jest to możliwe. Były to dla wielu z nas wizje odległe, nie wiarygodne i odrobinę katastroficzne w swej wymowie. A przecież to nasze pokolenie było światkiem narodzin e-booka i audiobooka. Niewyobrażalne stało się nagle namacalne i rzeczywiste. I o ile e-booki dla mnie nie są najwygodniejszym rozwiązaniem, o tyle audiobooki dla mnie i dla dużej rzeszy zapracowanych i zabieganych wielbicieli książek, są rozwiązaniem rewolucyjnym.

Audiobooki pierwotnie były przeznaczone dla osób niewidomych i niedowidzących. Stały się one dla nich prawdziwym oknem do lepszego wymiaru. Nie należy jednak zapominać o przydatności audiobooków dla ludzi z dysleksją oraz innymi problemami z czytaniem tradycyjnym. Taki audiobook dostępny jest od lat w wielu bibliotekach w dziale zbiorów specjalnych. Często jeszcze w postaci kaset lub płyt CD.

Alternatywa dla zapracowanych wielbicieli literatury

Dziś jednak audiobooki „trafiły pod strzechy” Stają się coraz bardziej popularne, wręcz modne. Słucha się ich w pociągach i tramwajach, w drodze do pracy czy szkoły. Zabierają je ze sobą biznesmeni w dalekie podróże, by słuchać w drodze z odtwarzacza samochodowego. Słuchają ich zapracowane panie domu, w trakcie sprzątania i gotowania obiadu. Audiobooki złapały drugi oddech i sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Moda przywędrowała do nas z pewnością z zachodu, gdzie audiobooki mają znaczący udział w rynku wydawniczy. Tym bardziej, że nie ma najmniejszego problemu z ich dostępnością a cena jest porównywalna z książką tradycyjną a czasem nawet niższa. Ciekawą propozycją są też lektury szkolne w formie audiobooków, dostępne w Internecie za cenę sms. Jest to dobre rozwiązanie dla pokolenia komiksów i Fast food’ów, dla których czytanie jest mordęgą. Dzięki audiobookom jest szansa na jakikolwiek ich kontakt z literaturą. Trzeba również zaznaczyć, że jakość samych audiobooków jest wielokrotnie naprawdę rewelacyjna. Są to książki, czytane przez świetnych lektorów a niejednokrotnie przez znanych aktorów, którzy swoją interpretacją wzbogacają ich odbiór. Nie musimy się więc obawiać lektorów, którzy straszą w niejednej liście lektorskiej filmu i przypominają Jacka czy Iwonę. Warto również zauważyć, że wydawcy audiobooków bardzo szybko odkryli popyt na nie i złoty interes, jaki można zrobić na czytanych książkach. O ile jeszcze parę lat temu, w wersji czytanej osiągalne były tylko dzieła klasyczne, wspomniane lektury szkolne i wątpliwych lotów poradniki, jak dzięki wierze w we własne możliwości przesuwać góry. O tyle obecnie dostępność nawet najnowszych wydawnictw książkowych jest tak ogromna, że początkującego słuchacza może przyprawić o zawrót głowy.

Tempo ewolucji ksiązki, którego jesteśmy świadkami jest oszałamiające. Zaskakującym jest fakt, że literatura sf przedstawiała wizję świata bez książki w tradycyjnym jej kształcie odrobinę katastroficznie. Mnie natomiast fascynuje to przeobrażenie. Oczywiście nadal lubię te chwile magiczne z książką w ręku, ale chyba nie potrafiłabym dziś zrezygnować z okazji słuchania książek, podczas codziennych, często nie ukrywajmy monotonnych obowiązków. Nie wiem jak wy, ale ja nie widzę niczego pociągającego w praniu czy sprzątaniu. Teraz jednak mogę sobie pozwolić na urozmaicenie automatyczności tych zajęć słuchaniem audiobooków. I tylko boję się myśleć, że może nadejść dzień, w którym polubię mycie naczyń….

Artykuł napisany dla Portalu Mobilne Kobiety